SŁUPSK
10 czerwca 2008
Coraz więcej chętnych do szkół niepublicznych
Sara Zwolska, uczennica II klasy Społecznej Szkoły Podstawowej STO w Słupsku. (Fot. Krzysztof Tomasik)
Nie ma już miejsc w jedynej słupskiej niepublicznej szkole podstawowej. Rodzice zapisują nawet dwulatki.
W trosce o bezpieczeństwo coraz częściej wybierają szkoły prywatne, nawet gdyby trzeba za nie słono płacić.
Adaś Hec we wrześniu pójdzie do szkoły. Rodzice wybrali dla niego I Społeczną Szkołę Podstawową STO w Słupsku.
-
Plusy tej szkoły to duży wybór zajęć dodatkowych, mała liczebność klas,
bezpieczeństwo, indywidualne podejście do dziecka i stołówka na
miejscu. Jedynym minusem jest wysokość opłaty, ale zważywszy na
oferowaną usługę nie jest to absolutnie cena wygórowana. Dzięki
urozmaiconej ofercie edukacyjnej nie będzie potrzeby posyłania dziecka
na zajęcia pozaszkolne, które przecież też nie są tanie - na przykład
angielski. Decyzję podjęliśmy po zasięgnięciu opinii kilku znajomych,
których dzieci tam się uczą i którzy są tą szkołą zachwyceni - mówi Iza
Hec, mama Adasia. Do szkoły rodzice zapisali też młodszą siostrę
Adasia. Ania pójdzie do szkoły dopiero za rok, ale jej klasa jest już
skompletowana.
- W tym roku po raz pierwszy będą dwie
równoległe pierwsze klasy. W przyszłym roku również, bo zakładamy, że
do szkoły pójdą też sześciolatki. Jedna klasa to będą dzieci z rocznika
2002, a druga z 2003. W obu klasach mamy już po 22 dzieci, a przyjąć
możemy tylko 16. Reszta jest na listach rezerwowych - mówi Grażyna
Kondziela, sekretarka w Społecznej Szkole Podstawowej STO w Słupsku.
Do niepublicznej podstawówki zapisane są już nawet
dwu- i trzylatki. - Przeważnie jest to rodzeństwo naszych obecnych
uczniów - dodaje Kondziela.
Ogromną popularnością cieszą się też prywatne gimnazja.
-
Rodzice szukają bezpiecznego miejsca dla swoich dzieci. Zwłaszcza w
trudnym wieku dojrzewania. Wychowujemy w duchu katolickim, stąd też
rodzice często przyprowadzają do nas dzieci trudne - z rodzin
zastępczych czy rozbitych. Po prostu szukają pomocy w wychowaniu - mówi
Lucyna Kwiatkowska, dyrektor Katolickiego Gimnazjum i Liceum im. św.
Marka w Słupsku.
Podobnie twierdzi Gabriela Jonik, dyrektor
Społecznego Liceum Ogólnokształcącego i Gimnazjum im. Zjednoczonej
Europy. - W tym roku, po długiej przerwie znów utworzymy dwie
równoległe I klasy gimnazjum. Często jest tak, że rodzice zapisują do
nas dzieci tylko na czas gimnazjum, aby pomóc dzieciom przetrwać
bezpiecznie ten trudny wiek dojrzewania.
Niepubliczne szkoły
średnie cieszą sie mniejszym powodzeniem. Młodzież częściej sama
wybiera publiczne licea o wysokim poziomie nauczania.
Nasz komentarz
Ucieczka od agresji
Do
niedawna myślałam, że posłanie dziecka do płatnej szkoły to snobizm.
Dziś uważam, że to ucieczka przed przemocą i agresją w szkole. Decydują
się na nią przede wszystkim rodzice dzieci wrażliwych, które w tłumie
czują się zagrożone. No i rodzice, których na to stać.
Magdalena Olechnowicz
Magdalena Olechnowicz
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
|