Sara Zwolska, uczennica II klasy Społecznej Szkoły Podstawowej STO w Słupsku. (Fot. Krzysztof Tomasik)
Nie ma już miejsc w jedynej słupskiej niepublicznej szkole podstawowej. Rodzice zapisują nawet dwulatki.
W trosce o bezpieczeństwo coraz częściej wybierają szkoły prywatne, nawet gdyby trzeba za nie słono płacić.
Adaś Hec we wrześniu pójdzie do szkoły. Rodzice wybrali dla niego I Społeczną Szkołę Podstawową STO w Słupsku.
-
Plusy tej szkoły to duży wybór zajęć dodatkowych, mała liczebność klas,
bezpieczeństwo, indywidualne podejście do dziecka i stołówka na
miejscu. Jedynym minusem jest wysokość opłaty, ale zważywszy na
oferowaną usługę nie jest to absolutnie cena wygórowana. Dzięki
urozmaiconej ofercie edukacyjnej nie będzie potrzeby posyłania dziecka
na zajęcia pozaszkolne, które przecież też nie są tanie - na przykład
angielski. Decyzję podjęliśmy po zasięgnięciu opinii kilku znajomych,
których dzieci tam się uczą i którzy są tą szkołą zachwyceni - mówi Iza
Hec, mama Adasia. Do szkoły rodzice zapisali też młodszą siostrę
Adasia. Ania pójdzie do szkoły dopiero za rok, ale jej klasa jest już
skompletowana.
Gimnazjaliści ze Słupska wypadli na egzaminie średnio
Wczoraj opublikowano wyniki egzaminu gimnazjalnego. Pokazują one, że od
lat najlepiej wypadają one w tych samych słupskich szkołach.
Uczniowie Gimnazjum nr 2 podczas przerwy w zajęciach. (Fot. Krzysztof Tomasik)
Zasadą już stało się, że uczniowie szkół społecznych piszą je lepiej niż ich rówieśnicy ze szkół publicznych.
Najlepsze
wyniki wyniki wśród wszystkich słupskich gimnazjów osiągnęło Społeczne
Gimnazjum nr 1 STO przy ul. Zygmunta Augusta. W części humanistycznej
uczniowie tej placówki zdobyli średnio ponad 41 punktów na 50
możliwych.
Oznacza to, że uczeń tej szkoły był na egzaminie aż
o 10 punktów średnio lepszy niż jego rówieśnik z państwowego gimnazjum.
- Nasi uczniowie są przyzwyczajeni do pisania egzaminów, bo w ciągu
roku robimy im 10 takich samych testów jak na egzaminie gimnazjalnym -
tłumaczy Andrzej Obałek, dyrektor Społecznego Gimnazjum nr 1 w Słupsku.
Trzeba bić na alarm. Szóstoklasiści z regionu słupskiego najgorzej w województwie napisali test kończący szkołę.
Średnia ilość punktów z egzaminu 6-klasistów zdobyta przez uczniów słupskich szkół: SP 1 - 25,7 pkt
SP 2 - 24,4
SP 3 - 26,8
SP 4 - 26,3
SP 5 - 27,3
SP 6 - 24,1
SP 7 - 24,2
SP 8 - 26,3
SP 9 - 21,9
SP 10 - 27,2 I SSP STO - 32,8 pkt
Uczniowie kończący podstawówkę coraz gorzej piszą, czytają i nie potrafią stosować wiedzy w praktyce.
W
połowie kwietnia dzieci miały do rozwiązania 20 zadań testowych i pięć
pytań, do których same musiały udzielić odpowiedzi. Wyniki, które
właśnie poznaliśmy są zatrważające.
Szóstoklasiści mieli
poważne kłopoty z napisaniem krótkiego wypracowania. Nie potrafią
czytać tekstów ze zrozumieniem. Mają również kłopoty z zastosowaniem
zdobytej wiedzy w praktyce. Najgorzej w całym województwie test
napisali uczniowie z powiatu słupskiego. Na 40 możliwych do zdobycia
punktów, przeciętny szóstoklasista z okolic Słupska zdobył nieco ponad
23 (średnia wojewódzka 25,8).
20
grudnia jak co roku w Ratuszu słupskim odbył sie Koncert
Bożonarodzeniowy przygotowany przez uczniów naszej szkoły, kolegów oraz
koleżanek z Zespołu Szkół Ekonomicznych. Impreza, która rozpoczęła się
uroczystym przemówieniem Pani Dyrektor, obfitowała w występy duetów i
solistów między innymi: Aleksandry Targowskiej, Tomka Mojsiuka i Marysi
Pawłowskiej, która akompaniowała na skrzypcach. Wspaniałe
przedstawienie było pełne zabawnych przerywników, krótkich scenek
odgrywanych przez dwa "diabły" z "Ekonomika" i zwieńczone świetnym
koncertem chóru "Bllfigaro". Pod koniec imprezy zostały rozdane
prezenty dla dzieci z domu dziecka przygotowane w ramach zbiórki
zabawek przez troje licealistów: Jagnę Gill, Pawła Adkonisa i Piotrka
Skibę. Na koniec Aleksandra Calak przeczytała wiersz "Pada śnieg".
Wszyscy goście głośnymi owacjami nagrodzili pracę i wielodniowe
przygotowania artystów.